Powiększanie się miast
Dostępność kredytów, tanie koszty utrzymania domu i samochodu, szybki rozwój budownictwa i przemysłu motoryzacyjnego, a wreszcie gigantyczny program budowy sieci drogowej (blisko 65 000 km autostrad międzystanowych do 1980 r.) — wszystko to skłaniało miliony Amerykanów do przenoszenia się z miast i wsi na ciągnące się dziesiątkami kilometrów obszary podmiejskie. W latach 1950—90 liczba ich mieszkańców wzrosła z 21 min do 79, gdy w tym samym czasie w strefach metropolitalnych zwiększyła się z 48 min do 79 (mapa l). W roku 1990 poza obszarami metropolitalnymi żyła mniej niż jedna trzecia ludności kraju, ale ucieczka ze wsi nie zmniejszyła jej produktywności. Przeciwnie -liczba osób wykarmianych przez statystyczne gospodarstwo rolne wzrosła między 1950 a 70 r. dwukrotnie, osiągając poziom 30. Dzięki mechanizacji (w 1990 r. niemal 100% zbiorów bawełny dokonywano mechanicznie, wobec 10% w 1949), wprowadzeniu nowych odmian roślin i nawozów, a także subsydiowaniu rolnictwa Stany Zjednoczone stary się głównym producentem pszenicy, kukurydzy i soi. Jednak, podobnie jak w Europie Zachodniej, najszybszy rozwój, szybszy niż w przemyśle, następował w sektorze usług.